Wszystko opada - Portal dla Kobiet

Szukaj
Przejdź do treści

Menu główne:

Twoje włosy


    
Wszystko opada...


    Jesień, to opadające liście, padajacy deszcz, czasem już śnieg. Rośliny gubią strój, niebo wodę, a my – włosy. To bardzo charakterystyczne, że w tym okresie, mniej więcej od początku października do grudnia, bardzo dużym kłopotem, jest namierne, przetłuszczanie i wypadanie włosów. Piszę o tym razem, bo szczególnie u kobiet, chociaż mężczyzn też to dotyczy, są to problemy połączone.

    Nie jesteśmy roślinkami i nie mamy cyklu wzrostu i na szczęście nie łysiejemy na zimę, ale są czynniki które to powodują.
I tak zaczynając od przetłuszczania, wzmaga się ono zaraz po tym, jak włączamy ogrzewanie. Zaczyna się różnica temperatur powietrza
i wilgotności. Wchodzimy do suchych, cipełych pomieszczeń i wychodzimy na zimną pluchę. Skóra reaguje na to na dwa sposoby: poci się natychmiast po ogrzaniu i rozprowadza tłuszcz zabezpieczający po ochłodzeniu. Wygląda to więc tak, że kiedy jesteśmy na zewnątrz, skóra produkuje tłuszczyk, żeby się zabezpieczyć, a potem, po wejściu do ciepłego pomieszczenia nagle pod tym tłuszczykiem się poci. Jest więc wilgotno i ślisko. Przesuwające się po głowie substancję, zwyczajnie nas swędzą. Drapiemy się więc i czochramy, a włosy wyślizgują się i wyrywamy je sobie, lub tylko nadrywamy, a potem w masowych ilościach wypadają podczas mycia. Naukowcy,
co gdzieś kiedyś czytałem, podają, że tracimy do dwudziestu procent wszystkich włosów  tylko przez nadmierne przetłuszczanie i przepacanie włosów.

    Zanim opowiem, jak sobie z tym radzić, podzielę ten ogólny kłopot na trzy grupy, takie najpopularniejsze. Pierwsza to ta, kiedy po prostu przetłuszcza nam się głowa i nic nie możemy na to poradzić. Często mamy też tłustą skórę twarzy, ciała. Wtedy można uznać to za klastyczne przetłoszczanie skóry głowy.

    Drugim rodzajem skóry, jest atopowość. Często dziwczyny, czy kobiety mylą przetłuszczanie z okresem dojrzewania,
z atopowścią później. Bo nie oszukujmy się, ale jeśli dorastanie i trądzik już za nami i mamy raczej suchą skórę niż tłustą na twarzy i ciele, a często stosujemy środki do skóry suchej bardzo ją nawilżając, to nie ma cudów i na głowie też nie jest to skóra tłusta.
Zdarza się, że mamy suchą skórę twarzy, ale w strefie T, czyli czoło, nos, broda, jest tłusta, tak samo na głowie.

    To jest często atopowość, czyli w skrócie, skóra po nadmiernym przesuszeniu i już prawie łuszczeniu, przetłuszcza się nagle nadmiernie, tworząc błyszczący film na zrogowaciałym, przesuszonym naskórku. Wiem, brzmi cudownie!
I rzeczywiście jest bardzo uciążliwe, bo tej sytuacji często towarzyszy obsypywanie się namiaru komórek, co często określamy jako łupież. Skóra swędzi, pojawiają się zaczerwienienia i stany zapalne. Łatwo poznać to również po konturze włosów, gdzie wyraźnie
wraz z ich porostem kończy się strefa tłusta a zaczyna sucha.

    Jest jeszcze trzeci tym, który często myli się z przetłuszczaniem, a to bardziej przepacanie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że wilgotość skóry wynika z tego, że mamy taki urok, że nam się skóra mocno na głowie poci. Często towarzyszy to otyłości, ogólnie też braku kondycji, ale też przekwitaniu, bądź wszelkim stanom hormonalnym, tak charakterystycznym dla cyklów życia kobiety. Mężczyznom skóra bardzo często poci się bardziej i opanowanie pocenia pozwala na ograniczenie łysienia.

    Nie bez znaczenia na zmiany, poza pogodą ma też nasza dieta, ta ostra sprzyja prztłuszczaniu i poceniu skóry, brak mikro i makro elementów, które należy uzupełniać i oczywiście stres.

    Podczas stresu, możemy wyczuć, że skóra głowy jest ściągnięta, mięśnie ją napinające kurczą ją. To powoduje, że z gruczołów łojowych wyciskany jest tłuszcz, a podwyższona chwilowo, w związku zą stresową ciepłota ciała, powoduje pocenie. Te naturalne reakcje powodują silne przetłuszczenie i przepocenie skóry głowy.
I są równie niebezpieczne, jak te opisane przeze mnie wcześniej.

    Jak sobie z tym wszystkim radzić. Można utrzymywać podobną temperaturę w domu jak na zewnątrz i sugerowałbym podobną wilgotność, żadnego wysiłku fizycznego, idealna dieta, suplementacja oraz rozwód i bezrobocie, no może luźny związek z jakimś milionerem, co pozwoli nam ograniczyć stresy.

    Jeśli nie lubimy zbyt zimnego klimatu i może to nas stresować, przenosimy się do ciepłych krajów, ale nie bardzo ciepłych – to powoduje przepacanie!!! Jakieś Wyspy Kanaryjskie, albo Floryda, są okej. Rezygnujemy oczywiście z dzieci i nie płacimy zbyt mało sprzątaczce, która musi być osobą samotną, żeby nie przynosiła stesów z domu do pracy.

    Zapewne parę osób może uznać te rozwiązania za mało realne, ale muszę tu podkreślić, że jedynie ścisłe trzymanie się tych zaleceń, dobrze i trwale rozwąże nasze problemy z włosami, a przecież na tym nam zależy.

    W okresie przejściowym, kiedy będziemy zastanawiać się od czego zacząć, mam parę wskazówek, jak poradzić sobie doraźnie. Pozwoli nam to wcielić plan w życie, bo nie znam zbyt wielu milionerów, ale utarło się, że lepiej poznawać ich z przetłuszczonymi włosami.

    Kiedy się tłuszczą i masz tłustą skórę ciała, po prostu trzeba ograniczyć wydzielanie sebum. Najczęstszym błędem jest stosowanie szamponu do przetłuszczających się włosów, który często nie ma sensu. Zawiera on, jako substancję czynną sole, które przesuszają skórę. Kiedy ją się przesuszy, przyniesie to chwilową ulgę, ale potem reakcją organizmu, będzie zdwojona produkcja sebum. Lepiej więc albo poszukać szamponu bez soli, to takie sulfate free, jak to mówią nasi rodacy w Chicago, albo intensywnie nawilżające, lub zwiększające objętość, ale wtedy profesjonalne, bez ciężkich silikonów. Nadają się w tym wypadku również do częstego stosowania oraz dla dzieci. Do samej skóry można zastosować  albo specjalne glinki lecznicze, albo też płyny regulujące sam problem. Znam oczywiście firmy, które to stosują, ale wiem też, że nie jest to lubiane, kiedy piszę to wprost, więc pominę to sugerując jedynie, aby szukać rozwiązań do skóry głowy jako okłady na parę minut bądź płyny bez spłukiwania i to czy one będą w ampułkach, czy w formie płynu, jest nieważne.

    Przy tym ważna uwaga! To skóra jest tłusta i szampon zawsze dobieramy do skóry. Włosy mogą być w tym samym czasie suche.
To się zdarza i w Polsce dość często, tak że to, co powoduje przetłuszczanie skóry, przy naszych zmianach pogody, może powodować przesuszanie włosów. Dziś piszę o skórze głowy i sugeruję jedynie, żeby ze spokojem w tym samym czasie odżywiać i nawilżać włosy.

    Przy atopowej skórze, konieczne jest bardzo intentyswne nawilżanie i niepodrażnianie skóry. Tutaj nie wolno stosować produktów do przełuszczającej się skóry. Wszystko ma być nawilżające i to intentywnie. Zdradzę przy okazji, że często, idąc za potocznym myśleniem, producenci szamponów sugerują jako produkt odpowiedni szampon na łupież kosmetyczny. I to jest dla nas wtedy rozwiązanie, bo to obsypywanie się naskórka wymaga, jeśli nie ma zakażeń i grzybów, jedynie nawilżenia. I te szampony, nie wdając się w dyspusję, właśnie to robią. Poza tym mogą być wszystkie intensywnie nawilżające i zwiększające objętość. Sugerował bym unikanie soli w składzie!!! Przy tej okazji uwaga, że tak samo jak z kremami do twarzy, nawilżanie nie jest tłuste i nie musi oznaczać obciążenia skóry, wręcz odwrotnie, ale wszelkie produkty odżywcze, już nam zaszkodzą.

    Przepacanie wymaga płynów na pocenie, ale nie na przetłuszczanie. Są najtrudniejsze do znalezienia i tu myślę, że spokojnie można zastąpić je produktami przeciwko wypadaniu włsów. Jest sporo szamponów i lotionów stymulujących porost i one w swoim składzie często mają substancje ograniczające przepacanie. Warto tylko zwrócić uwagę, szczególnie jeśli mamy suchą skórę, żeby jej sobie nie przesuszyć i żeby działanie przeciw przetłuszczaniu było jak najmniejsze.

    Zacząłem od tego, że jest sezon na wypadanie, spadanie i opadanie. I na pewno jest w tym sporo racji. Nie dotyczy to tylko jednej z– wydatków na włosy, które po przeczytaniu tego artykułu pewnie wzrosną. Żeby Was dobić, drogie Czyteliniczki i drodzy Czytelnicy, chcę jeszcze wspomnieć o tym, że jest taki produkt jak suchy szampon i sucha odżywka. Proukt w proszu, albo w sprayu, który pochłania tłuszcz i przepocenie, bez konieczności mycia. Przyda się w nie jednej torbece i samochodzie. Na pocieszenia dodam, że cały kłopot nielicho wyhamowuje w okolicach Bożego Narodzenia, by wrócić z tą samą siłą na początku wiosny.

SławekStawarczyk.pl
Fryzjer zautor felietonów i książek.




 
Copyright 2016. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego